W STAREJ KAMIENICY

Jak zazwyczaj wyglądają poddasza? Obłożone płytą gipsowo-kartonową, z nową podłogą, z gładkimi ścianami, jakby tym mundurkiem chciały ukryć swoje prawdziwe „ja”. A przecież to jest właśnie w strychach najpiękniejsze – prawdziwe, lite drewno, malownicza cegła, plastyczny, niejednorodny tynk. Zdarłam wszystko do kości. Odsłoniłam autentyczną przestrzeń, odkryłam genius loci tego miejsca. Wyeksponowałam starą, 120-letnią podłogę, więźbę dachową, cegłę. Postawiłam na przestrzeń – wnętrze jest otwarte – jedyne pomieszczenia z drzwiami to łazienka, gabinet i garderoba. Zaryzykowałam wnętrzarski mezalians – w chropowatą przestrzeń strychu, traktowaną do niedawna jak pomieszczenie drugiej kategorii – najmniej prestiżową część kamienicy, wstawiłam nowoczesne, minimalistyczne wzornictwo

Continue Reading

tapety w rośliny

Tapety wracają do łask – po długiej banicji wróciły na salony i przeżywają drugą młodość. Piękne, eleganckie, wyraziste, sprawiają, że wnętrza stają się niepowtarzalne. Zauważyłam dwie dominujące tendencje w kształtowaniu współczesnych wzorów – tapety w rośliny i w geometryczny wzór. Dziś skupię się na tych pierwszych. Pokażę na przykładach jak je stosować i gdzie kupić takie tapety.

Continue Reading

Adaptacja stodoły

Kiedy postanowiłam adaptować strych wiedziałam, ze chcę tam odsłonić jak najwięcej naturalnej tkanki.

Mieszkanie na poddaszu nie jest niczym nowym, większość z nas w takim mieszkaniu była, lub przynajmniej zna je ze zdjęć. Zazwyczaj są to skosy zamknięte płytą gipsowo-kartonową, odsłonięte elementy konstrukcji, wyszlifowane i pomalowane bejcą. Ja chciałabym pokazać inny przykład – w którym ta estetyka „strychowa” stanowi walor i jest maksymalnie wyeksponowana.

Ta realizacja rozkochała mnie w czarnym drewnie, jest dowodem na to, ze można stworzyć przytulne mieszkanie w pozornie „roboczej” przestrzeni.

Continue Reading

Remont poddasza – część 1 -stan istniejący

Tak, poszliśmy na łatwiznę. Tak, kupiliśmy poddasze, które było już mieszkaniem, lecz nie po to, żeby ominąć wszystkie czynności administracyjno prawne, towarzyszące adaptacji – poprostu trafiła się okazja, której nie mogłam zmarnować 🙂

Ciekawy układ, ekspozycja głównego okna na południe i – co najważniejsze – ulica Cieszkowskiego, secesyjna perła Bydgoszczy

Poddasze było w fatalnym stanie, do kompletnego remontu. Myślisz, że skoro na zdjęciach wygląda „jako-tako”, to czeka mnie mniej pracy, niż ze zwykłaym strychem? Nic bardziej mylnego. Tu oprócz położenia nowych wykończeń i instalacji czeka nas jeszcze rozebranie i zutylizowanie starych, ale o tym w kolejnych postach.

Continue Reading